I C 154/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Piszu z 2026-01-20

Sygn. akt I C 154/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 stycznia 2026 r.

Sąd Rejonowy w Piszu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: sędzia Magdalena Łukaszewicz

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Anita Topa

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 stycznia 2026 roku

sprawy z powództwa A. J.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę

o r z e k a:

I.  Zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda A. J. kwotę 6 486,44 zł (sześć tysięcy czterysta osiemdziesiąt sześć złotych 44/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28.02.2024 r. do dnia zapłaty.

II.  Oddala powództwo w pozostałej części.

III.  Zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda A. J. kwotę 3 911,41 zł (trzy tysiące dziewięćset jedenaście złotych 41/100) tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.

IV.  Nakazuje pobrać od powoda A. J. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Piszu kwotę 40,25 zł (czterdzieści złotych 25/100) tytułem zwrotu części wydatków na opinie biegłych tymczasowo pokrytych z budżetu Skarbu Państwa.

V.  Nakazuje pobrać od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 249,93 zł (dwieście czterdzieści dziewięć złotych 93/100) tytułem zwrotu części wydatków na opinie biegłych tymczasowo pokrytych z budżetu Skarbu Państwa.

sędzia Magdalena Łukaszewicz

Sygn. akt I C 154/24

UZASADNIENIE

A. J. wniósł pozew przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę kwoty 7 531 złoty z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia 28 lutego 2024 roku do dnia zapłaty – tytułem częściowego odszkodowania za szkodę w mieniu ruchomym powstałą wskutek zdarzenia z dnia 6 września 2023 roku. Ponadto powód domagał się zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 6 września 2023 roku na prowadzonym przez niego gospodarstwie rolnym we wsi B., podczas trwającego zbioru kukurydzy na kiszonkę doszło do wybuchu pożaru, w wyniku którego spaleniu uległa słoma składowana w formie balotów okrytych agrowłókniną. Sprawcą szkody był G. F. – pracownik Firmy Usługowej (...), który poruszał się ciągnikiem rolniczym marki V. o nr rej. (...), objętym ochroną ubezpieczeniową OC świadczoną przez pozwane towarzystwo ubezpieczeń. Zgodnie z oświadczeniem sprawcy szkody, do rozniecenia pożaru doszło wskutek wydobycia się iskry z tłumika ww. pojazdu, co nastąpiło bezpośrednio po rozładunku przyczepy z sieczką kukurydzy w odległości około 5 metrów od składowanej słomy okrytej agrowłókniną. Po zauważeniu iskier, kierowca oddalił się ciągnikiem na pole oddalone 2 km od miejsca zdarzenia, dlatego nie był obecny przy dostrzeżeniu pożaru. W ocenie powoda istotne jest to, iż prace w gospodarstwie poszkodowanego prowadzone były w pośpiechu, kierujący ciągnikiem V. poruszał się z dużą prędkością. Ubezpieczony ciągnik jest pojazdem starym i wyeksploatowanym, dlatego podczas jego ruchu z dużą prędkością mogło dojść do wygenerowania iskier z tłumika.

Powód zaznaczył, że szkoda została zgłoszona ubezpieczycielowi, który decyzją z dnia 18 października 2023 roku odmówił wypłaty odszkodowania. W ocenie ubezpieczyciela, przyczyną pożaru był ruch innego pojazdu, tj. ciągnika marki N. (...) (2013 r.), który w dniu pożaru zakopał się i nie mógł wyjechać z pryzmy składowanej kukurydzy. W ocenie powoda, rozumowanie pozwanego sprzeczne jest z zasadami logicznego rozumowania, albowiem ciągnik pracujący na pryzmie składowanej kukurydzy znajdował się w odległości 50 metrów od sterty spalonej słomy. Odległość ta oraz warunki atmosferyczne panujące w dniu pożaru (susza) powodują, iż niemożliwym jest, aby to iskra wygenerowana przez ciągnik marki N. (...) stanowiła źródło pożaru. Ponadto, pojazd ten, wyprodukowany w 2013 roku, spełnia obecne normy emisji spalin i wydobycie się iskry z jego tłumika nie jest prawdopodobne. Natomiast nawet gdyby sytuacja taka miała miejsce, z pewnością doszłoby do zapalenia sterty słomy składowanej przez sąsiada powoda, znajdującej się w odległości około 8-10 metrów od pryzmy kukurydzy składowanej na gospodarstwie powoda, co nie nastąpiło. Powód podkreślił, że odwołał się od decyzji pozwanego, który jednak w piśmie z dnia 27 lutego 2024 roku poinformował, iż nie znajduje podstaw do zmiany swojego stanowiska i przyjęcia odpowiedzialności za szkodę.

Powód wskazał, że w wyniku pożaru zniszczeniu uległo: około 1000 balotów słomy, 45 balotów sianokiszonki, 15 metrów folii do okrywania pryzm kukurydzy oraz cała posiadana przez powoda agrowłóknina do okrywania stogów ze słomą. Wskazał, że wartość agrowłókniny, oszacowana w oparciu o faktury stanowiące dowód jej zakupu, wynosi łącznie 7 531 złotych i ta należność dochodzona jest przez niego w niniejszym procesie tytułem częściowego odszkodowania.

Pozwany (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Pozwany zakwestionował roszczenie powoda tak co do zasady, jak i co do wysokości. Przyznał, że w dniu 6 września 2023 roku ubezpieczał odpowiedzialność cywilną kierującego ciągnikiem rolniczym marki V. o nr rej. (...). Nie kwestionował, że w tym dniu na gospodarstwie powoda doszło do pożaru. Jednak w ocenie pozwanego, do zdarzenia doszło w innych okolicznościach niż deklarowane przez poszkodowanego, dlatego też brak jest podstaw do przyznania i wypłaty odszkodowania. Pozwany podniósł, że w momencie wybuchu pożaru ww. ciągnik nie znajdował się w pobliżu pożaru, a żaden ze świadków zdarzenia, tj. pracowników znajdujących się wówczas na polu i w pobliżu pożaru nie wskazał, by to w związku z działaniem tego pojazdu doszło do zapalenia się balotów słomy. O rzekomym fakcie wydobycia się iskry z tłumika ciągnika V., kierujący tym pojazdem G. F. przypomniał sobie dzień po pożarze. Podał on, że gdy znajdował się około 5 metrów od balotów słomy zauważył, że z tłumika wydobyła się iskra, ale nie wie, w którą stronę poleciała. Ponadto, po wykonanej pracy G. F. odjechał ciągnikiem na pole oddalone o 2 km i wtedy zauważył, że pali się na terenie gospodarstwa rolnego powoda, nie wiedząc jaka była tego przyczyna. Nie było go więc na polu powoda w momencie ujawnienia pożaru.

Pozwany podniósł nadto, że z zeznań świadków wynikało, że niedługo przed pożarem jeden z ciągników pracujących na gospodarstwie (N. H. T7 220) zakopał się w sieczce na pryzmie składowanej kukurydzy. W pewnym momencie jedna z osób pracujących przy wydobywaniu ciągnika zawołała, że się pali. W ocenie pozwanego, powyższe wskazuje, że pożar miał miejsce w pobliżu zakopanego ciągnika i mógł powstać w związku z działaniami podjętymi w celu jego wydobycia. Najbardziej prawdopodobną przyczyną powstania pożaru jest, zdaniem pozwanego, iskrzenie z tłumika ciągnika, który ugrzązł w pryzmie, pracującego w tym momencie na dużych obrotach silnika.

Z uwagi na powyższe, w ocenie pozwanego, między ruchem ciągnika V., a pożarem w gospodarstwie powoda brak jest związku przyczynowo-skutkowego, który determinowałby przyjęcie odpowiedzialności przez pozwanego.

Niezależnie od powyższego, pozwany podniósł, iż powód nie udowodnił wysokości szkody.

Sąd Rejonowy ustalił, co następuje:

A. J. prowadzi gospodarstwo rolne we wsi B..

W dniu 6 września 2023 roku ww. gospodarstwie do późnych godzin wieczornych trwały prace polegające na koszeniu kukurydzy i zwożeniu skoszonej kukurydzy z pola na pryzmę w pobliżu gospodarskich zabudowań. Pole znajdowało się w odległości około 2 km od pryzmy.

Usługę koszenia i zwożenia kukurydzy świadczyła firma usługowa (...) mająca siedzibę w K.. Firma ta zapewniła kombajn i dwa ciągniki z przyczepami: ciągnik marki V. o nr rej. (...) (rok produkcji 1999; ciągnik stary, o znacznym zużyciu eksploatacyjnym, nie posiadający w układzie wydechowym filtrów cząsteczek stałych) oraz ciągnik marki N. (...) (rok produkcji 2014), a także pracowników do obsługi wymienionych pojazdów. Ciągnikiem V. kierował G. F., zaś ciągnik N. H. kierowany był przez D. O..

Kombajn kosił kukurydzę, sypał ją na przyczepę ciągnika, a kierowca ciągnika zwoził ją na gospodarstwo, wysypywał z przyczepy na pryzmę i jechał z powrotem na pole. Ciągniki jeździły na przemian. Syn A. D. J. – obsługiwał ładowarkę, którą formował kopce ze zwiezionej kukurydzy i je ugniatał.

W tym dniu pogoda była bezwietrzna, temperatura powietrza wynosiła 20ºC.

(okoliczności bezsporne)

Około godziny 21:30 G. F. przyjechał ciągnikiem V. pod pryzmę, na którą rozładował z przyczepy kukurydzę, po czym pojechał z powrotem na pole. Jadąc na pole przejeżdżał obok ułożonych w stóg balotów słomy przykrytych agrowłókniną (flizem ochronnym), na której leżały źdźbła słomy. Odległość ciągnika od stogu wynosiła od 5 do 10 metrów. Wtedy G. F. zauważył iskry wydobywające się z tłumika kierowanego przez niego ciągnika. W przeszłości widział już takie rzeczy, miał nadzieję, że nic złego z tego powodu się nie wydarzy, dlatego nie przerwał pracy i odjechał w stronę pola.

W tym samym czasie trwało wyciąganie drugiego ciągnika – marki N. (...) – który ugrzązł w pryzmie kukurydzy oddalonej o ponad 50 metrów od wspomnianego wyżej stogu z balotów słomy. Jedna z osób pracujących przy wyciąganiu ciągnika zauważyła pożar stogu słomy.

Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. O godzinie 22:09 na miejsce przyjechały pierwsze zastępy jednostek straży pożarnej. Czynności gaśnicze trwały do rana. W czasie tych czynności, ciągnik N. H. w dalszym ciągu zakopany był w pryzmie, z której został wyciągnięty dopiero rano po ugaszeniu pożaru.

(dowód: zeznania świadków G. F. k. 88v-89, D. J. k. 89-89v i D. O. k. 177-177v; zeznania powoda k. 89v-90)

Przyczyną powstania pożaru było wydobywanie się z rury wydechowej ciągnika marki V. (ciągnik stary, o znacznym zużyciu eksploatacyjnym, nie posiadający w układzie wydechowym filtrów cząsteczek stałych) cząsteczek płonącej sadzy, wydmuchiwanej przez układ wydechowy (żarzące się cząstki stałe i cząstki sadzy rozpalone). Temperatura tych cząsteczek wynosiła około 500ºC i po zetknięciu się z suchą roślinną materią palną (w tym przypadku suchą słomą), spowodowała jej zapalenie.

Odległość przejeżdżającego ciągnika marki V. od stogu z balotów słomy, wynosząca od 5 do 10 metrów, była wystarczająca do przeniesienia cząstek płonącej sadzy na suchą roślinną materię palną zalegającą w dolnej części stogu i pomiędzy balotami. Bezwietrzna w tym dniu pogoda umożliwiała przenoszenie się ww. cząsteczek siłą wydmuchu spalin przez rurę wydechową.

Należy wykluczyć możliwość sprowadzenia ww. pożaru przez ciągnik marki N. (...), znajdujący się na pryzmie kukurydzy w odległości ponad 50 metrów od miejsca powstania pożaru. Przy takiej odległości i bezwietrznej pogodzie, ruch tego pojazdu nie mógł skutkować wystąpieniem pożaru.

(dowód: opinia biegłego z zakresu pożarnictwa k. 107-116; opinia biegłego z zakresu szacowania maszyn rolniczych k. 140-147; zeznania świadków G. F. k. 88v-89)

Na skutek pożaru z dnia 6 września 2023 roku spłonęło:

1.  1050 sztuk balotów słomy – o łącznej wartości 97 513,50 złotych (1050 x 92,87 zł za balot),

2.  agrowłóknina (fliz ochronny) w ilości 972,48 m 2 – o łącznej wartości 6 486,44 złotych,

3.  folia do okrywania pryzm kukurydzy w ilości 15 m – o wartości 483 złotych.

Ponadto, od wysokiej temperatury zniszczeniu uległo 45 balotów sianokiszonki o łącznej wartości 8 190 złotych (45 x 182 zł za balot).

(dowód: zeznania powoda k. 90; załącznik do protokołu szkody - szkic sytuacyjny i wykaz zniszczonego mienia sporządzony przez likwidatora M. B. k. 244-245; opinia biegłego sądowego z zakresu szacowania ruchomości k. 183-195; opinia uzupełniająca biegłego sądowego z zakresu szacowania ruchomości k. 254-257v)

W dniu pożaru, ciągnik marki V. o nr rej. (...) objęty był ochroną ubezpieczeniową OC świadczoną przez (...) Spółkę Akcyjną z siedzibą w W.. Poszkodowany A. J. zgłosił szkodę ww. ubezpieczycielowi, który wszczął postępowanie likwidacyjne i decyzją z dnia 18 października 2023 roku odmówił wypłaty odszkodowania uznając, iż przyczyną pożaru był ruch pojazdu innego niż ubezpieczony. Poszkodowany odwołał się od decyzji pozwanego, który jednak w piśmie z dnia 27 lutego 2024 roku poinformował, iż nie znajduje podstaw do zmiany swojego stanowiska i przyjęcia odpowiedzialności za szkodę.

(okoliczności bezsporne)

Sąd Rejonowy zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało w części na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c., samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch mechanicznego środka komunikacji, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.

Odpowiedzialność przewidzianą w powołanym przepisie ponosi posiadacz mechanicznego środka komunikacji. O odpowiedzialności decyduje zatem nie tytuł prawny, lecz stan faktycznego władztwa nad pojazdem.

Mechanicznym środkiem komunikacji jest pojazd wyposażony we własne urządzenie napędowe (silnik), wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody, zdolny do samodzielnego poruszania się, służący komunikacji, a więc utrzymywaniu łączności między osobami, transportu towaru i ludzi, rekreacji itp.

Odpowiedzialność przewidziana w art. 436 k.c. powstaje ze względu na szkody wyrządzone w związku z ruchem mechanicznych środków komunikacji. W orzecznictwie i doktrynie przyjęto ruch ten rozumieć szeroko, bez ograniczenia jedynie do okresu, w którym pojazd przemieszcza się po drodze, szynach, wodzie czy powietrzu. Ruch mechanicznego środka komunikacji ma miejsce zasadniczo od chwili włączenia silnika aż do planowanego zakończenia jazdy, w tym też przez okres wsiadania, wysiadania z pojazdu, krótkotrwałego postoju nawet z wyłączonym silnikiem. Pojazd będzie w ruchu także i wtedy, gdy porusza się mimo wyłączonego silnika, np. stacza się z pochyłości, swobodnie dryfuje po wodzie czy unosi się w powietrzu. Za ruch uważa się też czynności manewrowania w celu połączenia z samochodem ciężarowym odłączonej od niego na czas załadunku przyczepy, nawet kiedy przyczepa popychana jest siłą mięśni ludzkich, czy też okres dobrowolnego lub przymusowego postoju pojazdu, jeśli pozostaje on na drodze publicznej. Za zakończenie ruchu uważać można dopiero trwały postój następujący poza drogą publiczną, związany z zaparkowaniem pojazdu na wydzielonym miejscu (tak Sąd Najwyższy w wyroku: z 30.12.1967 r., I CR 684/67; z 30.5.1974 r.; z 13.7.1976 r., IV CR 241/76; A. Rzetecka-Gil [w:] „Kodeks cywilny. Komentarz. Zobowiązania – część ogólna”, LEX 2011, tezy 11-16 do art. 436).

Odpowiedzialność przewidziana w art. 436 k.c., podobnie jak odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo lub zakład wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, oparta jest o zasadę ryzyka, nie zaś o zasadę winy. Ruch mechanicznego środka komunikacji postrzegany bowiem musi być jako zdarzenie wywołujące zwiększone ryzyko powstania szkody, które w całości obciążać powinno posiadacza tego środka. Konstruowanie odpowiedzialności za szkody związane z ruchem mechanicznych środków komunikacji na zasadzie winy byłoby dla poszkodowanego mniej korzystne i wykluczyłoby w wielu przypadkach możliwość żądania naprawienia takiej szkody, gdyż nie zawsze istniałyby podstawy do postawienia sprawcy szkody zarzutu zawinionego działania lub zaniechania. Dla odpowiedzialności posiadacza mechanicznego środka komunikacji zbędne jest rozważanie, czy można mu przypisać zawinienie, a co za tym idzie – odpowiedzialności tej nie wyłączy przeprowadzenie dowodu braku jego winy. Odpowiedzialność posiadacza mechanicznego środka komunikacji uchylają jedynie okoliczności egzoneracyjne, tj. powstanie szkody wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą posiadacz nie ponosi odpowiedzialności.

Na poszkodowanym spoczywa ciężar dowodu jedynie co do powstania, charakteru i wysokości szkody oraz co do istnienia związku przyczynowego między ruchem mechanicznego środka komunikacji a tą szkodą. Natomiast dowód występowania okoliczności egzoneracyjnych przeprowadzić musi posiadacz środka komunikacji, zgodnie z ogólną regułą zawartą w art. 6 k.c.

W ocenie Sądu, zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy w sposób nie budzący wątpliwości, że do zainicjowania pożaru, który wybuchł w dniu 6 września 2023 roku na gospodarstwie rolnym powoda, doszło w związku z ruchem ciągnika marki V. o nr rej. (...), tj. ciągnika starego i nie posiadającego w układzie wydechowym filtra stałych cząsteczek palnych.

Powołany w sprawie biegły sądowy z zakresu pożarnictwa, J. P., stwierdził, że przyczyną powstania pożaru było wydobywanie się z rury wydechowej ciągnika marki V. cząsteczek płonącej sadzy, wydmuchiwanej przez układ wydechowy, których temperatura wynosiła około 500ºC i po zetknięciu się z suchą roślinną materią palną (w tym przypadku suchą słomą), spowodowała jej zapalenie.

Biegły wskazał, iż załączona do opinii dokumentacja fotograficzna ciągnika V. pozwala jednoznacznie stwierdzić, że króciec wylotu spalin (końcówka tłumika rury wydechowej) posiada widoczne intensywne okopcenia, co potwierdza możliwość oddzielania się sadzy i wydmuchiwania cząsteczek płonącej sadzy i sadzy rozpalonej przez układ wydechowy ciągnika. Biegły dodał, że jest to typowe dla starych ciągników, nie posiadających w układzie wydechowym filtrów stałych cząsteczek palnych.

Zdaniem biegłego, odległość przejeżdżającego ciągnika marki V. od stogu z balotów słomy, wynosząca od 5 do 10 metrów, była wystarczająca do przeniesienia cząstek płonącej sadzy na suchą roślinną materię palną zalegającą w dolnej części stogu, a także pomiędzy balotami. Bezwietrzna w tym dniu pogoda umożliwiała przenoszenie się ww. cząsteczek siłą wydmuchu spalin przez rurę wydechową.

Powyższe okoliczności potwierdzają zeznania świadka G. F., który podał, że jadąc wzdłuż stogu z balotów słomy, widział iskry wydobywające się z rury wydechowej kierowanego przez niego ciągnika. Dodał on, że tłumik jest po prawej stronie, a stóg z balotami słomy miał po lewej, miał więc nadzieję, że nic złego się nie stanie i dlatego pojechał na pole by dalej pracować.

Biegły z zakresu pożarnictwa wskazał, w dniu 6 września 2023 roku około godziny 22:00 panował już zmrok, więc możliwa była widoczność przez kierowcę ciągnika marki V. iskier wydobywających się z tłumika tego pojazdu.

Faktem jest, że w chwili zauważenia pożaru, ciągnik V. znajdował się na polu oddalonym o 2 km od stogu. Świadek D. J. zeznał „(…) Ciężko mi powiedzieć po jakim czasie po odjechaniu ciągnika V. na pole wybuchł pożar. Na pewno było to mniej niż pół godziny” (k. 89). Biegły z zakresu pożarnictwa stwierdził jednoznacznie, że wskazany przez ww. świadka przedział czasowy jest typowym dla zapalenia suchej materii roślinnej od bodźca cieplnego typu rozżarzone cząstki materii stałej, tj. rozżarzone cząstki sadzy przemieszczone z układu wydechowego ciągnika.

Biegły stanowczo wykluczył możliwość sprowadzenia ww. pożaru przez ciągnik marki N. (...), znajdujący się na pryzmie kukurydzy w odległości ponad 50 metrów od miejsca powstania pożaru. Wskazał, że przy takiej odległości i bezwietrznej pogodzie, nawet wygenerowana przez ten ciągnik iskra nie mogła skutkować wystąpieniem pożaru w przedmiotowym stogu z balotów słomy.

Do analogicznych wniosków doszedł powołany w sprawie biegły sądowy z zakresu szacowania maszyn rolniczych, M. P.. W oparciu o doświadczenie biegły wskazał, że wydobywające się iskry z tłumika są zjawiskiem spotykanym. Dodał, że przedmiotowy ciągnik marki V. jest ciągnikiem starym, znacznie wyeksploatowanym, o mało wiarygodnym przebiegu pracy-ilości motogodzin. Z uwagi na znaczne wypracowanie układu paliowo-wytryskowego i odprowadzania spalin, istnieje zdaniem biegłego duże prawdopodobieństwo wydobywania się iskier z tego ciągnika.

Sąd w pełni podzielił opinie ww. biegłych, bowiem spełniały one stawiane im wymogi, odzwierciedlały staranność i wnikliwość w badaniu zleconego zagadnienia. Zauważyć należy, iż opinia biegłego podlega, jak inne dowody ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., lecz odróżniają ją szczególne kryteria oceny. Stanowią je zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej wniosków. Przedmiotem opinii biegłego nie jest przedstawienie faktów, lecz ich ocena na podstawie wiedzy fachowej (wiadomości specjalnych). Nie podlega ona zatem weryfikacji, jak dowód na stwierdzenie faktów, na podstawie kryterium prawdy i fałszu. Nie są miarodajne dla oceny tego dowodu niekonkurencyjne z nim oceny świadków i uczestników postępowania co do faktów będących przedmiotem opinii (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 07.11.2000 r., I CKN 1170/98, Lex nr 46096).

W ocenie Sądu, opinie ww. biegłych są jasne i pełne, nie zawierają sprzeczności, w przejrzysty sposób wyjaśniają wszystkie istotne okoliczności oraz uzasadniają przedstawione w nich wnioski, a równocześnie są poparte wiedzą i doświadczeniem zawodowym biegłych.

Sam fakt, że opinie te są niekorzystna dla pozwanego, nie dyskwalifikuje ich i nie uzasadnia dopuszczenia dowodu z opinii zespołu biegłych tych specjalności. W świetle art. 286 k.p.c. nie można przyjąć, że sąd jest zobowiązany dopuścić dowód z kolejnych biegłych w każdym przypadku, gdy złożona opinia jest niekorzystna dla strony. W takiej sytuacji sąd byłby wszakże zobligowany do uwzględnienia także kolejnych wniosków strony dopóty, dopóki nie złożona zostałaby opinia w pełni ją zadowalająca, co jest niedopuszczalne. Potrzeba powołania innego biegłego powinna więc wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczas złożonej opinii. Powinna ona być następstwem umotywowanej krytyki dotychczasowej opinii, a nie wynikać z przeświadczenia strony, że dalsze opinie pozwolą na udowodnienie korzystanej dla strony tezy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 15.11.2001r., II UKN 604/00, Lex nr 152742; z 10.01.2002r., II CKN 639/99, Lex nr 53135; z 10.01.1999r., I PKN 20/99, Lex nr 43650; z 27.06.2001r., II UKN 446/00, Lex nr 76245; postanowienie Sądu Najwyższego z 07.11.2000 r., I CKN 1170/98, Lex nr 46096).

W ocenie Sądu, w przedmiotowej sprawie nie zaistniały żadne okoliczności, które podważałyby moc dowodową opinii sporządzonych przez biegłych J. P. i M. P., a dopuszczanie dowodu z opinii zespołu biegłych tych specjalności prowadziłoby jedynie do przedłużenia postępowania i zbędnego generowania kosztów procesu, które obciążałyby pozwanego, dlatego dowód ten został przez Sąd pominięty.

Sąd dał wiarę zeznaniom powoda i przesłuchanych w sprawie świadków. Sąd ocenił te zeznania zgodnie z zasadną swobodnej oceny dowodów zagwarantowanej dyspozycją art. 233 k.p.c., na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w niniejszym procesie, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Sąd nie miał wątpliwości, że zeznania powoda i zawnioskowanych świadków stanowiły szczery opis porządku prac wykonywanych w dniu 6 września 2023 roku w gospodarstwie powoda oraz sytuacji panującej na tym gospodarstwie bezpośrednio przed i po wybuchu pożaru. Zeznania powoda zawierały także opis rozmiaru szkody, który pokrywa się z ustaleniami dokonanymi przez likwidatora szkody z ramienia pozwanego. Dokonana przez sąd ocena dowodów nie opierała się na ilościowym porównaniu przedstawionych przez świadków spostrzeżeń, lecz na odpowiadającemu zasadom logiki powiązaniu ujawnionych w postępowaniu dowodowym okoliczności w całość zgodną z doświadczeniem życiowym.

Wobec treści ww. zeznań i wniosków płynących z opinii biegłych, Sąd ustalił, iż w sprawie zachodzi związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy ruchem ciągnika marki V. o nr rej. (...), a wystąpieniem pożaru w gospodarstwie rolnym powoda w dniu 6 września 2023 roku.

Pozwany w żadnej mierze nie wykazał, aby po stronie posiadacza ciągnika marki V. o nr rej. (...) zachodziły przewidziane w art. 436 k.c. przesłanki egzoneracyjne wyłączające jego odpowiedzialność za przedmiotową szkodę.

W niniejszej sprawie bezspornie ustalono, że w dniu 6 września 2023 roku posiadacz ciągnika marki V. o nr rej. (...) objęty był ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym towarzystwie ubezpieczeń.

Zgodnie z przepisem art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający lub ubezpieczony. Z kolei § 4 w/w przepisu stanowi, że uprawniony do odszkodowania może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. W okolicznościach niniejszej sprawy niewątpliwie uprawnionym do odszkodowania jest powód z tytułu szkody wyrządzonej przez ubezpieczonego w związku z umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Z kolei przepis art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003r o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003r., Nr 124, poz. 1152 ze zm.) stanowi, że z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodą, będącą następstwem śmierci, uszkodzeniem ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

W obowiązkowym ubezpieczeniu komunikacyjnym OC ma zastosowanie zasada pełnego odszkodowania wyrażona w art. 361 § 2 kc, a ubezpieczyciel z tytułu odpowiedzialności gwarancyjnej wypłaca poszkodowanemu świadczenie pieniężne w granicach odpowiedzialności sprawczej kierowcy pojazdu mechanicznego (art. 822 § 1 kc).

Zasadą jest, że naprawienie szkody przez ubezpieczyciela polega na zapłacie odpowiedniej sumy pieniężnej pozwalającej na przywrócenie stanu poprzedniego. Z tej zasady, wyrażonej w art. 363 § 1 kc, a ponadto z podstawowej normy art. 361 § 2 kc wynika również, że w wypadku uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe, ekonomicznie uzasadnione wydatki, poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej. Do wydatków tych należy zaliczyć także koszt nowych części i innych materiałów, których użycie było niezbędne do naprawienia uszkodzonej rzeczy. Odmienny pogląd prowadziłby do niemożliwego do przyjęcia wniosku, że w sytuacji, gdy uszkodzona została rzecz już częściowo używana, to ciężar jej przywrócenia do stanu poprzedniego spoczywa częściowo na poszkodowanym. Do takiego obciążenia poszkodowanego skutkami zawinionego działania sprawcy szkody lub innej osoby odpowiedzialnej cywilnie za szkodę nie ma uzasadnionej podstawy prawnej. Przywrócenie bowiem rzeczy uszkodzonej do stanu poprzedniego polega na doprowadzeniu jej do stanu używalności w takim zakresie, jaki istniał przed wyrządzeniem szkody. Jeżeli do osiągnięcia tego celu konieczne jest użycie nowych elementów i materiałów, to poniesione na to wydatki wchodzą w skład kosztu naprawienia szkody przez przywrócenie rzeczy do stanu poprzedniego, a w konsekwencji wydatki te w ostatecznym wyniku obciążają osobę odpowiedzialną za szkodę (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20.10.1972r. w sprawie II CR 425/72, LEX nr 1520).

W związku z podniesionym przez pozwanego zarzutem nieudowodnienia wysokości dochodzonego pozwem roszczenia, Sąd na wniosek stron dopuścił w sprawie dowód z opinii biegłego z zakresu szacowania ruchomości.

Wyznaczony do sporządzenia opinii biegły S. D. w sporządzonej na piśmie opinii podstawowej i opinii uzupełniającej, posiłkując się zeznaniami przesłuchanych w sprawie świadków, zeznaniami powoda oraz dokumentacją z akt szkody, w tym szkicu sytuacyjnego i wykazu zniszczonego mienia – stanowiących załącznik do protokołu szkody, stwierdził, że w wyniku przedmiotowego pożaru spaleniu/zniszczeniu uległy:

1050 sztuk balotów słomy – o łącznej wartości 97 513,50 złotych,

agrowłóknina (fliz ochronny) w ilości 972,48 m 2 – o łącznej wartości 6 486,44 złotych,

folia do okrywania pryzm kukurydzy w ilości 15 m – o wartości 483 złotych,

45 balotów sianokiszonki o łącznej wartości 8 190 złotych (45 x 182 zł za balot).

Sąd w pełni podzielił opinię podstawową i uzupełniającą biegłego S. D.. Opinie są jasne i pełne, w przejrzysty sposób wyjaśniające wszystkie istotne okoliczności oraz uzasadniające przedstawione w nich wnioski i dokonane wyliczenia, a równocześnie są poparte wiedzą i doświadczeniem zawodowym biegłego. Ponadto nie były kwestionowane przez stronę pozwaną.

W związku z powyższym, mając na uwadze, iż w niniejszym procesie powód dochodził jedynie częściowego odszkodowania obejmującego wyłącznie spaloną agrowłókninę, Sąd na podstawie powołanych wyżej przepisów oraz art. 481 § 1 k.c. i art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, orzekł, jak w punkcie I. i II. wyroku, oddając powództwo ponad wartość agrowłókniny ustaloną przez biegłego.

O kosztach procesu, wobec jedynie częściowego uwzględnienia żądań pozwu, Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 100 k.p.c., biorąc pod uwagę wygranie sprawy przez powoda w 86,13 %. Koszty poniesione przez powoda wyniosły łącznie 5 317 złotych, na co składają się: kwota 500 złotych tytułem opłaty sądowej od pozwu, kwota 17 złotych tytułem opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa, kwota 3 000 złotych tytułem kosztów wynagrodzenia powołanych w sprawie biegłych sądowych i kwota 1 800 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Zatem 86,13 % ze wskazanej kwoty wynosi 4 579,53 złotych. Natomiast koszty poniesione przez pozwanego wyniosły łącznie 4 817 złotych, na co składa się: kwota 1 800 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego, kwota 17 złotych z tytułu opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa oraz kwota 3 000 złotych tytułem kosztów wynagrodzenia powołanych w sprawie biegłych sądowych. Pozwany wygrał sprawę w 13,87 %, stąd należna mu kwota wynosi 668,12 złotych. Sąd dokonał kompensacji kosztów i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3 911,41 złotych (4 579,53 zł – 668,12 zł = 3 911,41 zł).

Koszt wynagrodzenia i wydatków powołanych w sprawie biegłych wyniósł łącznie 6 290,18 złotych i do wysokości 6 000 złotych pokryty został z zaliczek wpłaconych przez strony, zaś w pozostałej części, tj. kwoty 290,18 złotych, tymczasowo pokryty został z budżetu Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Piszu.

Wobec powyższego, mając na uwadze wynik procesu, Sąd nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Piszu:

- od powoda kwotę 40,25 złotych (290,18 zł x 13,87 %),

- a od pozwanego kwotę 249,93 złotych (290,18 zł x 86,13 %) – tytułem zwrotu wydatków tymczasowo pokrytych z budżetu Skarbu Państwa.

sędzia Magdalena Łukaszewicz

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Anita Topa
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Piszu
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Magdalena Łukaszewicz
Data wytworzenia informacji: