I C 396/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Piszu z 2025-12-10
Sygn. akt I C 396/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 grudnia 2025 r.
Sąd Rejonowy w Piszu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: sędzia Anna Gajewska
Protokolant: starszy sekretarz sądowy Agnieszka Zuzga
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 listopada 2025 roku
sprawy z powództwa R. G., D. G. (1)
przeciwko J. P. (1)
o wydanie rzeczy ruchomej
o r z e k a:
I. Oddala powództwo.
II. Zasądza od powodów R. G., D. G. (1) solidarnie na rzecz pozwanej J. P. (1) kwotę 917 zł (dziewięćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.
sędzia Anna Gajewska
Sygn. akt I C 396/25
UZASADNIENIE
D. G. (1) oraz R. G. wystąpili z powództwem przeciwko J. P. (1) o nakazanie J. P. (1) wydanie powodom D. G. (1) i R. G. psa rasy C. o imieniu D., urodzonego (...), umaszczenie białe, w terminie 3 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia.
W uzasadnieniu pozwu powodowie wskazali, że są właścicielami psa rasy C. o imieniu D.. Piesek został zakupiony w 2021 roku przez R. G., który z czasem zaproponował swej matce D. G. (1) aby została współwłaścicielką czworonoga i aby razem sprawowali nad nim opiekę.
W dniu 30 grudnia 2024 roku z uwagi na pogarszający się stan zdrowia D. G. (1) pies D. został przekazany pod tymczasową opiekę J. P. (1). Powódka szukała tymczasowego domu dla swego czworonożnego członka rodziny wśród rodziny i przyjaciół. W tamtym czasie nikt nie mógł podjąć się opieki nad zwierzęciem. R. G. w związku z pracą zamieszkiwał czasowo w W. i nie miał warunków żeby zajmować się pieskiem, zaś mąż powódki T. G. również był chory. Powódka przekazała psa pozwanej wraz z niezbędnymi do opieki rzeczami – kojcem, miseczkami, ubrankami i książeczką zdrowia. Powódka przekazała również umowę sprzedaży psa.
Kiedy stan zdrowia powódki się poprawił ta zwróciła się do J. P. (2) o zwrot psa. Pozwana odmówiła twierdząc, że piesek jest jej.
W odpowiedzi na pozew pozwana J. P. (2) wniosła o oddalenie powództwa w całości.
W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew wskazała, że o tym, że powódka szuka kogoś do opieki nad psem pozwana dowiedziała się od koleżanki H. B., której powódka proponowała przejęcie opieki nad psem. Od początku wskazywano, że powódka nie jest w stanie opiekować się psem z uwagi na stan zdrowia. Powódka skarżyła się, że mąż nie chce wychodzić z psem na spacer, wręcz źle go traktuje. Strony ustaliły, że oddanie zwierzęcia jest bezwarunkowe i na zawsze.
Od momentu przejęcia D. pozwana zapewniła mu pełną opieką w tym fachową opiekę weterynaryjną. Pozwana traktuje psa jak członka rodziny.
Po około dwóch miesiącach powódka zaczęła nachodzić pozwaną. Początkowo chciała, aby pozwana zapłaciła jej chociaż 500 złotych za psa. Gdy pozwana odmówiła zapłaty, powódka zaczęła żądać oddania zwierzęcia.
Sąd ustalił, co następuje:
R. G. kupił psa rasy C. w 2021 roku za kwotę 2500 złotych.
W dniu 30 grudnia 2024 roku D. G. (1) oddała psa J. P. (1). Jednocześnie przekazała jej dokumenty dotyczące psa – książeczkę zdrowia, rodowód oraz umowę sprzedaży. Oddała również wszelkie akcesoria związane z opieką nad psem takie jak legowisko czy miski.
J. P. (1) założyła psu nową książeczkę zdrowia, wskazując siebie jako właściciela zwierzęcia.
(dowód: kopia książeczki zdrowia k. 34-44, kopia rodowodu k. 50, umowa sprzedaży psa k. 62, zeznania świadka T. G. e-protokół z 1.10.2025r. [00:39:32] k. 74, zeznania świadka E. P. e-protokół z 1.10.2025r. [00:49:17], [00:51:47] k. 74, zeznania świadka H. B. e-protokół z 1.10.2025r.[01:05:04] [01:13:32], k. 74v-75 przesłuchanie pozwanej J. P. (1) e-protokół z 12.11.2025r. [01:02:35], k. 83v)
Pismem z 4 marca 2025 roku D. G. (1) wezwała J. P. (1) do zwrotu psa lub zapłaty kwoty 2500 złotych. Pismo pozostało bezskuteczne. Następnie pismem z 22 maja 2025 roku D. G. (1) oraz R. G. wezwali J. P. (1) do zwrotu psa. Pismem z 7 czerwca 2025 roku J. P. (1) odmówiła oddania psa, wskazując, że D. G. (1) oddała jej psa na własność.
Pismem z 19 maja 2025 roku oraz 28 maja 2025 roku R. G. zwrócił się do dzielnicowego o pomoc w rozwiązaniu sporu tj. aby dzielnicowy pomógł mu oraz jego matce odzyskać psa.
(dowód: kopia pisma z 19.05.2025r. k. 11-11v, kopia pisma z 28 maja 2025r. k. 12 potwierdzenie nadania k. 13, wezwanie z 4.03.2025r. wezwanie z 15.05.2025r. k.15-15v, potwierdzenie nadania k. 16, odpowiedź na pismo k. 17-18)
D. G. (1) przebywała w szpitalu od 30 grudnia 2024 roku do 19 lutego 2025 roku. W tym okresie wymagała opieki i pomocy w wykonywaniu codziennych czynności i oszczędzającego trybu życia.
W tym czasie mąż D. G. (1) był w dobrym stanie zdrowia. Nie chciał zajmować się psem.
D. G. (1) mówiła sąsiadce E. P. oraz H. B., że chce oddać psa, ponieważ ma problemy zdrowotne, a jej mąż nie chce zajmować się psem.
Po oddaniu psa J. P. (1) D. G. (1) przez okres około dwóch miesięcy nie interesowała się psem.
(dowód: zaświadczenie lekarskie k. 19, zeznania świadka S. W. e-protokół z 1.10.2025r. [00:09:07], [00:10:34], [00:16:38], k.73v, zeznania świadka H. O. e-protokół z 1.10.2025r. [00:20:04] k. 73v, zeznania świadka E. P. e-protokół z 1.10.2025r. [00:51:47] k. 74-74v, zeznania świadka H. B. e-protokół z 1.10.2025r.[01:02:21], k. 74v, przesłuchanie powódkiD. G. (1)e-protokół z 12.11.2025r. [00:26:21], [00:28:00], [00:33:25] k. 83, przesłuchanie pozwanej J. P. (4) e-protokół z 12.11.2025r. [01:01:09], k. 83v)
Sąd zważył, co następuje:
Zasadność roszczenia procesowego o nakazanie wydania psa należy zbadać na dwóch płaszczyznach: obligacyjnej i rzeczowej. Według powodów, umowa zawarta między stronami ma charakter umowy nienazwanej o opiekę nad zwierzęciem. Umowy dotyczące opieki nad zwierzęciem należy traktować jako umowy o charakterze mieszanym. Taka umowa może zawierać elementy użyczenia, zlecenia (świadczenia usług) oraz przechowania. To oznacza, że opiekun tymczasowy ma obowiązek zwrócić zwierzę w stanie niepogorszonym i odpowiada za szkody wynikłe z nienależytego wykonania umowy. Powodowie podnosili, że nadal pozostają właścicielami zwierzęcia, a pozwana włada nim wbrew woli powodów, co mieści się w kodeksowym ujęciu roszczenia windykacyjnego. W myśl bowiem art. 222 § 1 k.c., właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą.
Przesądzenia w pierwszej kolejności wymaga charakter prawny umowy zawartej przez strony, na podstawie której doszło do przekazania psa pozwanej. Według powodów, umowa ta stanowi umowę nienazwaną, której zawarcie nie skutkuje przejściem prawa własności zwierzęcia. W świetle ustalonego stanu faktycznego tej interpretacji nie można podzielić. Zgodnie z art. 65 § 1 k.c., oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Strony nie spisały postanowień umowy, które mogłyby być podstawą ustaleń Sądu co do zamiaru stron, jednakże okoliczności jej zawarcia pozwalają zakwalifikować ją jako umowę darowizny, której normatywny wzorzec reguluje art. 888 k.c. i nast. Jak stanowi art. 888 k.c., przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku. Z dokonanych ustaleń wynika, że powódka podupadła na zdrowiu i szukała kogoś kto zajmie się jej czworonogiem. Nie mogła liczyć na męża, który, jak sama wskazała, nie chciał zajmować się psem. Jej syn, powód R. G., również nie miał warunków, aby zająć się czworonogiem. W rozmowach z pozwaną, a także z innymi osobami, które prosiła o przejęcie opieki nad psem wskazywała, że musi psa „oddać”. Powódka wprawdzie twierdziła, że deklarowała, iż przekazanie psa ma nastąpić jedynie na określony czas – do czasu aż powróci do zdrowia. Jednakże w materiale dowodowym brak potwierdzenia, że umowa dotyczyła jedynie tymczasowej opieki nad psem. Przede wszystkim brak jest ustaleń co do tego, w jaki sposób strony miały się rozliczać za opiekę nad psem np. jedynie koszty utrzymania psa (wyżywienie, opieka weterynaryjna) czy też również wynagrodzenie za opiekowanie się psem. Powódka przez okres około dwóch miesięcy w ogóle nie interesowała się psem, w tym jakie koszty generuje jego utrzymanie. Pozwana z kolei odczytywała intencje powódki jako zamiar oddania jej zwierzęcia na stałe, co pozostaje w zgodzie z ówczesną sytuacją życiową powódki. W tym stanie rzeczy świadczeniem powódki było przeniesienie na pozwanej własności psa kosztem jej majątku, bez żadnego ekwiwalentu majątkowego. Cechy te zaś pozwalają zakwalifikować umowę między stronami jako umowę darowizny. Podsumowując ten wątek rozważań, na skutek zawarcia dnia 30 grudnia 2024 roku umowy darowizny, pozwana nabyła własność przedmiotowego psa. Taka kwalifikacja umowy powoduje, że roszczenie procesowe nie znajduje oparcia w innych przepisach.
W dalszej kolejności należy zbadać, czy umowa darowizny lub jej skutki nie zostały unicestwione na skutek późniejszych zdarzeń. Na gruncie niniejszej sprawy w rachubę wchodzi odwołanie darowizny. Instytucja ta została uregulowana w art. 898 § 1 k.c., zgodnie z którym darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. Problem rażącej niewdzięczności na tle umów darowizny zwierząt został wnikliwie i przekonująco omówiony w literaturze. Przyjęto mianowicie, że w niektórych stosunkach międzyludzkich złe traktowanie zwierzęcia (zwłaszcza tam, gdzie było ono otaczanym czułością ulubieńcem rodziny) zostanie odebrane z poczuciem głębokiej krzywdy, zasługującym na ocenę w kategoriach rażącej niewdzięczności. Złe traktowanie zwierzęcia może przyjąć postać działań lub zaniechań nieakceptowanych w postępowaniu ze zwierzętami, zwłaszcza noszących znamiona znęcania się na nimi, czy nawet uchylania się od obowiązków stanowiących treść polecenia darczyńcy (tak trafnie M. G., Sytuacja zwierzęcia w prawie cywilnym, Lex/el. 2013, rozdział III.3.2). Z dokonanych ustaleń faktycznych wynika, że pozwana nie dopuściła się niewłaściwych zachowań wobec spornego psa. Zwierzę mieszka w domu pozwanej, jest traktowane jak domownik, ma zapewnione spacery, możliwość zażywania ruchu na świeżym powietrzu oraz opiekę weterynaryjną, a poza tym ma dostęp do wody i pożywienia. W tym miejscu przypomnieć natomiast wypada, że powódka oddała psa pozwanej, która była dla niej obcą osobą, w czasie gdy jej stan zdrowia pogorszył się. Powódka liczyła się zatem z tym, że całkowicie utraci kontakt ze zwierzęciem.
W tym stanie rzeczy nie można stwierdzić, by pozwana dopuściła się rażącej niewdzięczności wobec powódki, a tym samym, by doszło do skutecznego odwołania darowizny. Właścicielem psa pozostaje zatem nadal pozwana, a żądanie powódki jego wydania okazało się bezzasadne.
Należy zauważyć, że powódka początkowo nie była kategoryczna co do zwrotu psa. Powódka początkowo wezwała pozwaną do zwrotu psa lub też kwoty 2500 złotych, tj. pierwotnej kwoty zakupu psa (k.14). Dopiero odmowa pozwanej skłoniła powódkę do zwiększonego zainteresowania losem zwierzęcia i podjęcia prób jego odzyskania.
Zgromadzony materiał wskazuje, że powódka w sposób świadomy i dobrowolny przekazała psa pozwanej, co potwierdza fakt wydania zwierzęcia wraz z kompletem dokumentów oraz akcesoriami niezbędnymi do sprawowania nad nim opieki. Okoliczności te jednoznacznie świadczą o zamiarze trwałego przekazania zwierzęcia, a nie jedynie czasowego powierzenia opieki.
W świetle powyższego przekazanie psa należy kwalifikować jako umowę darowizny w rozumieniu art. 888 § 1 k.c., która, jako wykonana, nie wymagała zachowania formy aktu notarialnego. Brak jest jednocześnie jakichkolwiek dowodów wskazujących na zawarcie umowy użyczenia bądź innej umowy obligującej pozwaną do zwrotu zwierzęcia.
Powódka zdaje się obecnie kwestionować skutki własnej decyzji, kierując swoje roszczenia wyłącznie faktem, iż przekazanie psa nastąpiło nieodpłatnie, mimo że koszt jego zakupu wynosił 2500 zł. Sama okoliczność nieodpłatności darowizny nie stanowi jednak podstawy do jej odwołania ani do formułowania roszczeń o zwrot zwierzęcia lub jego równowartości.
Na marginesie należy zauważyć, że pozwana od momentu przejęcia psa sprawowała nad nim stałą, całodobową opiekę, ponosząc koszty jego utrzymania, wyżywienia oraz opieki. Powszechnie znane (art. 228 k.p.c.) stawki za profesjonalną opiekę nad zwierzęciem (tzw. petsitting) wynoszą od 100 do 180 zł za dobę.
W tym kontekście należy zauważyć, że ewentualne roszczenie pozwanej o zwrot kosztów poniesionych na utrzymanie i opiekę nad psem, mogłoby przewyższyć wartość zwierzęcia. Tym samym roszczenia powódki jawią się jako niezasadne, sprzeczne z zasadami współżycia społecznego oraz stanowiące próbę uchylenia się od skutków własnych, świadomie podjętych decyzji.
O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o przepis z art. 98 § l k.p.c. oraz § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 z późn. zm.) zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). W tym przypadku jest to łącznie 917 złotych, w tym kwotę 900 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego oraz kwota 17 złotych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
sędzia Anna Gajewska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Piszu
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Anna Gajewska
Data wytworzenia informacji: